Materiał własny J.A.MSTUDIO24
Czterdzieści szczytów, dwa etapy zdobywania Korony i tabliczki, które w najbliższym czasie mają pojawić się w górach otaczających Głuszycę. Tak wygląda nowy projekt „Szczytami wokół Głuszycy”, przygotowany z inicjatywy osób związanych z Kołem PTTK „Wędrujące Głuszce”. Pomysł ma zachęcić do wyjścia w góry zarówno mieszkańców, jak i turystów odwiedzających gminę.
Projekt został zaprezentowany podczas konferencji w Głuszycy. Uczestniczyli w niej m.in. burmistrz Głuszycy Roman Głód oraz przedstawiciele „Wędrujących Głuszców”. Gotowe są już tabliczki z nazwami i wysokościami poszczególnych szczytów. Kolejnym krokiem będzie ich montaż w terenie.
Pomysł, który narodził się podczas wędrówek
Jak opowiadają członkowie „Wędrujących Głuszców”, pomysł nie powstał przy biurku. Narodził się podczas jednej ze wspólnych wycieczek Koła PTTK. Inspiracją były podobne inicjatywy działające już w innych częściach Sudetów.
– Mieszkamy w Sudetach i praktycznie, gdy pojedziemy trochę dalej, czy w stronę ziemi kłodzkiej, czy wałbrzyskiej, jest dużo miejscowości, które mają swoje takie małe korony – mówiła w rozmowie z J.A.MSTUDIO24 Anna Furs-Zalewska.
Jak przyznała, od początku założenia były ambitne.
– Na początku rzuciliśmy się na głęboką wodę, bo 40 szczytów. Nowa Ruda przykładowo ma siedem takich szczytów. Stwierdziliśmy więc, że zrobimy te 40, tylko w dwóch etapach – dwa razy po 20 – wyjaśniła.
Pomysł został następnie podchwycony przez samorząd. Po stronie gminy znalazło się m.in. przygotowanie tabliczek, które mają oznaczać szczyty objęte projektem.
Mała Korona i Duża Korona
Projekt obejmuje 40 szczytów, ale nie oznacza to, że każdy uczestnik będzie musiał od razu zdobyć wszystkie. Organizatorzy zdecydowali się podzielić wyzwanie na dwa etapy.
Pierwszy obejmuje 20 szczytów i zdobycie Małej Korony. Osoby, które dotrą na wszystkie 40 szczytów, będą mogły ukończyć Dużą Koronę.
Jak podkreślała podczas konferencji Joanna Wielgus, prezes Koła PTTK „Wędrujące Głuszce”, taki podział ma umożliwić udział osobom o różnym doświadczeniu. Projekt kierowany jest zarówno do ludzi regularnie chodzących po górach, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z turystyką.
Szczególne miejsce mają w nim zajmować rodziny z dziećmi.
– Chodzi nam o to, żeby tę najmłodszą ekipę wciągnąć w to wszystko. Od rodzin z dziećmi po osoby, które samotnie wędrują po górach i mają większe doświadczenie – mówiła Joanna Wielgus.
Zdjęcie przy tabliczce, a później również książeczki
Na każdym z objętych projektem szczytów ma znaleźć się charakterystyczna tabliczka z nazwą „Szczytami wokół Głuszycy”, nazwą szczytu oraz jego wysokością.
Początkowo sposób potwierdzania zdobytych miejsc ma być prosty. Po dotarciu na szczyt turysta będzie mógł zrobić sobie zdjęcie przy tabliczce i przekazać je poprzez kanał uruchomiony na potrzeby projektu.
To jednak nie wszystko. Organizatorzy pracują również nad specjalnymi książeczkami, w których będzie można dokumentować kolejne zdobyte miejsca. Przygotowywane są także odznaki związane z ukończeniem poszczególnych etapów.
W przedsięwzięcie zaangażowane jest PTTK, a przy przygotowaniach potrzebna była również współpraca z Nadleśnictwem.
Tabliczki są gotowe. Teraz czas na góry
Część efektów pracy można już zobaczyć. Przygotowane tabliczki trafiły do organizatorów i teraz mają być sukcesywnie montowane w terenie.
Wśród przygotowanych oznaczeń znajdują się m.in. Gomólnik Mały – 809 m n.p.m., Jeleniec – 902 m n.p.m., Włodarz – 811 m n.p.m., Široký Vrch – 840 m n.p.m., Osówka – 716 m n.p.m., Raróg – 750 m n.p.m., Czarnoch – 733 m n.p.m., Wawrzyniak – 668 m n.p.m. oraz Sajdak – 582 m n.p.m.


Nie ma jednej sztywnej daty rozpoczęcia montażu. Wiele zależy m.in. od pogody oraz możliwości osób zaangażowanych w przedsięwzięcie.
– Chcemy się przygotować technicznie i zacząć jak najszybciej. Pogoda przede wszystkim, ale chcemy, żeby jeszcze przed okresem zimowym można było chodzić i zdobywać te szczyty – mówiła Anna Furs-Zalewska.
Z informacji przekazanych podczas konferencji wynika, że zdobywanie poszczególnych szczytów w ramach projektu będzie uruchamiane wraz z pojawianiem się na nich przygotowanych oznaczeń.
Każdy może wybrać własną drogę
Organizatorzy opracowali propozycje tras łączących poszczególne szczyty. Nie będą one jednak obowiązkowe.
To ważne szczególnie dla bardziej doświadczonych turystów, którzy mogą samodzielnie zaplanować wędrówkę i podczas jednego wyjścia zdobyć kilka punktów.
Najbardziej doświadczeni mogą postawić sobie jeszcze większe wyzwanie. Według organizatorów możliwe jest zaplanowanie trasy obejmującej wszystkie 40 szczytów podczas jednego wyjścia. Jednocześnie wyraźnie zaznaczają, że nie jest to propozycja dla początkujących.
– Nie jest to łatwe i jest polecane raczej doświadczonym turystom, bywalcom różnych rajdów, ale jest wykonalne. Mamy proponowane przez nas trasy, natomiast dla nas najważniejsze jest zdobycie szczytów. Turyści nie muszą korzystać z naszych wskazówek, mogą chodzić innymi trasami – tłumaczyła Joanna Wielgus.
Projekt także dla osób z niepełnosprawnościami
Podczas konferencji pojawił się również temat dostępności. Organizatorzy podkreślali, że część miejsc może być dostępna także dla osób z niepełnosprawnościami.
W konkretnych przypadkach członkowie koła deklarują możliwość pomocy po wcześniejszym kontakcie. Dotyczy to również niektórych tras, które – przy odpowiednim wsparciu – mogą być dostępne dla osób poruszających się na wózkach.
Organizatorzy zaznaczają jednak, że wszystko zależy od konkretnego szczytu oraz warunków na prowadzącej do niego trasie. Nie każde miejsce będzie miało taki sam poziom dostępności.
Wszystkie informacje mają znaleźć się w jednym miejscu
„Wędrujące Głuszce” przygotowały specjalną część swojej strony internetowej poświęconą projektowi. Mają znaleźć się tam m.in. regulamin, proponowane trasy, informacje dotyczące zasad zdobywania Korony oraz relacje uczestników.
Publikowane mają być również informacje z montażu kolejnych tabliczek. Dzięki temu przed wyruszeniem w góry będzie można sprawdzić, które miejsca są już gotowe do zdobywania w ramach akcji.
Koło prowadzi także własne kanały w mediach społecznościowych, gdzie na bieżąco informuje o swojej działalności i organizowanych wydarzeniach turystycznych.
Pierwszy raz w Głuszycy? Organizatorzy polecają Gomólnik Mały
Na zakończenie rozmowy zapytaliśmy, od którego miejsca najlepiej rozpocząć przygodę osobie, która po raz pierwszy przyjedzie do Głuszycy.
Wybór padł na Gomólnik Mały – 809 m n.p.m.
– Jest tam piękna platforma, więc jest to takie widokowe miejsce. Dojście na Gomólnik nie jest specjalnie trudne, więc jeżeli ktoś nie chodzi zbyt dużo, to się nie zniechęci. Jednocześnie zaraz obok jest Rogowiec, więc można wybrać się na ruiny zamku i zdobyć kolejną tabliczkę. To byłby taki mój proponowany start – mówiła Anna Furs-Zalewska.
Nowa atrakcja na turystycznej mapie Głuszycy
Dla samorządu projekt ma być kolejnym sposobem na zachęcenie ludzi do poznawania okolicy i aktywnego spędzania czasu.
– Myślę, że to ma spowodować przede wszystkim wzrost aktywności turystycznej w gminie Głuszyca. Jest to kolejna atrakcja turystyczna, która pojawia się na mapie Głuszycy – mówił podczas konferencji burmistrz Głuszycy Roman Głód.
„Szczytami wokół Głuszycy” łączy prosty pomysł z tym, co w tej części Sudetów jest najważniejsze – górami i ludźmi, którzy chcą je poznawać. Nie trzeba zaczynać od wszystkich 40 szczytów ani bić rekordów. Można wybrać jeden, później następny i stopniowo odkrywać kolejne miejsca.
Teraz przed organizatorami najważniejszy etap – montaż tabliczek w terenie. Wraz z ich pojawianiem się projekt ma zacząć funkcjonować w praktyce, dając mieszkańcom i turystom kolejny powód, by ruszyć na szlaki wokół Głuszycy.
Tekst i rozmowa: J.A.MSTUDIO24
© 2026 J.A.MSTUDIO24. Cytowanie wyłącznie z podaniem źródła.
Jakub Kobyliński

