Materiał własny J.A.MSTUDIO24
Zagłębie Lubin pokonało Jagiellonię Białystok 1:0 w niedzielnym spotkaniu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zwycięską bramkę zdobył Sebastian Kerk, który w 77. minucie wykorzystał rzut karny. Na KGHM Zagłębie Arena nie brakowało emocji, dobrej atmosfery i dopingu kibiców. Niedzielny mecz miał również szczególny wymiar. W ramach akcji „Różowy Październik” klub przypominał o znaczeniu profilaktyki raka piersi, a kobiety mogły kupić bilety na wybrane sektory za symboliczną złotówkę.
Piłkarska niedziela rozpoczęła się przed stadionem
Niedziela, 18 października 2026 roku, upłynęła w Lubinie pod znakiem piłki nożnej. Zanim piłkarze Zagłębia i Jagiellonii wybiegli na murawę, życie toczyło się już wokół KGHM Zagłębie Arena.
O godzinie 12:00 otwarto strefę kibica, przygotowaną z myślą o osobach, które chciały rozpocząć dzień meczowy nieco wcześniej. Była to okazja do spotkania ze znajomymi, wspólnych rozmów i przygotowania się do nadchodzących emocji.
W programie przedmeczowej strefy znalazły się między innymi atrakcje dla najmłodszych, stoiska gastronomiczne oraz rękodzieło przygotowane przez Koło Gospodyń i Gospodarzy „Lawendowa Wieś”.
Z każdą kolejną godziną uwaga kibiców przenosiła się jednak na stadion. O godzinie 14:45 miał rozpocząć się pojedynek, w którym oba zespoły potrzebowały ligowych punktów.
Zagłębie chciało przerwać serię dwóch porażek. Jagiellonia przyjechała natomiast do Lubina po zwycięstwie nad Araratem-Armenia w europejskich rozgrywkach i liczyła, że dobry wynik uda się powtórzyć również w Ekstraklasie.
Różowy Październik – mecz z ważnym przesłaniem
Niedzielne spotkanie miało również wymiar społeczny. Zagłębie Lubin włączyło się w obchody Miesiąca Świadomości Raka Piersi, znanego jako Różowy Październik. Październik to czas, w którym szczególnie dużo mówi się o profilaktyce, regularnych badaniach i wczesnym wykrywaniu chorób nowotworowych. Symbolem tej inicjatywy jest różowa wstążka.
Klub postanowił połączyć piłkarskie emocje z przypomnieniem, że zdrowie powinno być dla każdego priorytetem.
Z tej okazji przygotowano specjalną ofertę dla kobiet. Bilety na mecz z Jagiellonią Białystok kosztowały symboliczną złotówkę. Promocja obejmowała sektory B, E, F i G oraz obowiązywała przy zakupie internetowym.
Co ciekawe, klub nadał tej inicjatywie dodatkowe znaczenie. Podczas zakupu biletu promocyjnego pojawiał się komunikat „JESTEŚ WAŻNA”.
To krótkie hasło dobrze oddawało sens całej akcji. Przypominało, że w codziennym pośpiechu, obowiązkach zawodowych i rodzinnych warto znaleźć czas również dla siebie i własnego zdrowia.
W ramach Różowego Października w programie przedmeczowej strefy kibica przewidziano także stoisko profilaktyczne Miedziowego Centrum Zdrowia, oferujące możliwość wykonania badań przesiewowych.
Takie inicjatywy pokazują, że stadion może być nie tylko miejscem sportowej rywalizacji, lecz także przestrzenią do poruszania ważnych tematów społecznych. Bo choć tego dnia kibice czekali przede wszystkim na piłkarskie zwycięstwo, przesłanie Różowego Października wykraczało daleko poza wynik meczu.
Zagłębie od początku szukało swojej szansy
Pierwsze minuty spotkania pokazały, że gospodarze zamierzają odważnie powalczyć o komplet punktów.
Już w 7. minucie Marcel Reguła zdecydował się na uderzenie zza pola karnego. Sławomir Abramowicz był jednak dobrze ustawiony i obronił strzał.
Kilka minut później ponownie zrobiło się niebezpiecznie pod bramką Jagiellonii. Po dobrej akcji Mateusza Grzybka piłka trafiła do Reguły, ale jeden z obrońców gości zdołał w ostatniej chwili zażegnać zagrożenie.
Młody zawodnik Zagłębia był jednym z najbardziej aktywnych piłkarzy gospodarzy. Szukał miejsca między obrońcami, uczestniczył w akcjach ofensywnych i próbował zaskakiwać defensywę przeciwnika.
W pierwszej połowie Miedziowi stworzyli kilka dogodnych sytuacji. Jedną z najlepszych miał Roman Yakuba. Po stałym fragmencie gry piłka trafiła do obrońcy Zagłębia, który uderzył w poprzeczkę. Kibice mogli tylko żałować, że futbolówka nie znalazła drogi do siatki.
Przed przerwą dobrą okazję otrzymał również Filip Szymczak, ale nie zdołał jej wykorzystać.
Do szatni obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie. Zagłębie mogło mieć niedosyt, ponieważ okazji do objęcia prowadzenia nie brakowało.
Po przerwie Jagiellonia zaczęła mocniej naciskać
Druga połowa wyglądała już inaczej. Jagiellonia coraz częściej utrzymywała się przy piłce i próbowała przenosić grę na połowę gospodarzy. Zespół z Białegostoku szukał sposobu na przełamanie defensywy Miedziowych.
Już na początku tej części spotkania Ousmane Sow znalazł się w dobrej sytuacji, jednak Zlatan Alomerović skuteczną interwencją uratował Zagłębie przed utratą bramki.
Goście nie zamierzali zwalniać tempa. Próbowali rozgrywać piłkę i wykorzystywać wolne przestrzenie, ale brakowało im skutecznego wykończenia.
W drugiej połowie Jagiellonia stworzyła cztery bardzo dobre okazje bramkowe. Żadnej nie potrafiła jednak zamienić na gola.
Zagłębie musialo w tym czasie wykazać się dużą koncentracją. Gospodarze bronili się momentami głęboko, starając się jednocześnie wykorzystywać okazje do szybkiego wyprowadzenia akcji.
W 68. minucie bliski szczęścia był Marcel Reguła. Po dośrodkowaniu Jakuba Sypka uderzył głową, ale zabrakło precyzji.
Na tablicy wyników nadal widniało 0:0, a spotkanie zbliżało się do momentu, w którym jeden błąd lub jedna udana akcja mogły zdecydować o wszystkim.
Sebastian Kerk daje Zagłębiu trzy punkty
Decydująca sytuacja wydarzyła się w 77. minucie.
Marcel Reguła został sfaulowany w polu karnym Jagiellonii. Po analizie VAR sędzia Jarosław Przybył wskazał na jedenasty metr.
Do wykonania rzutu karnego podszedł Sebastian Kerk. Niemiecki pomocnik zachował spokój i pewnym strzałem pokonał Sławomira Abramowicza.
Zagłębie prowadziło 1:0, a na trybunach KGHM Zagłębie Arena wybuchła radość!
Było to pierwsze trafienie Kerka w barwach lubińskiego zespołu. Trudno było wyobrazić sobie lepszy moment na premierowego gola.


Miedziowi mieli prowadzenie, ale do zakończenia spotkania pozostawało jeszcze sporo czasu.
Jagiellonia próbowała doprowadzić do wyrównania. Piłkarze Zagłębia musieli zachować czujność i nie pozwolić rywalom na wykorzystanie błędów.
W samej końcówce gospodarze mogli jeszcze podwyższyć wynik. W 90. minucie Michał Nalepa uderzył głową, jednak piłka zatrzymała się na słupku.
Więcej bramek już nie padło. Po końcowym gwizdku to Zagłębie Lubin mogło cieszyć się ze zwycięstwa 1:0 i zdobycia trzech ważnych punktów.
Leszek Ojrzyński: Zwycięstwo było zasłużone
Po zakończeniu spotkania przyszedł czas na konferencję prasową.
Trener Zagłębia Lubin Leszek Ojrzyński rozpoczął ją od gratulacji dla swoich piłkarzy. Docenił ich zaangażowanie, poświęcenie i realizację planu przygotowanego na mecz.
„Nasze zwycięstwo było dzisiaj zasłużone” – podkreślił szkoleniowiec.
Ojrzyński zwrócił szczególną uwagę na zachowanie czystego konta. Jego zdaniem zakończenie spotkania bez straty bramki przeciwko takiemu przeciwnikowi jak Jagiellonia było dużym osiągnięciem.
Trener przypomniał również, że Zagłębie miało okazje do zdobycia kolejnych goli, a piłka dwukrotnie trafiała w obramowanie bramki.
Podczas konferencji nie zabrakło pytań o defensywę Miedziowych. Jeden z dziennikarzy zwrócił uwagę na problemy zespołu ze stratą bramek w poprzednich spotkaniach.
Ojrzyński stanął w obronie swoich zawodników. Przekonywał, że przy ocenie gry obronnej należy brać pod uwagę również klasę przeciwników, charakter spotkań i wysiłek całej drużyny.
Podkreślił, że zespół analizuje popełniane błędy i pracuje nad ich wyeliminowaniem. Nie ukrywał przy tym, że przed drużyną nadal sporo pracy.
Szkoleniowiec podziękował także kibicom za doping i wsparcie podczas niedzielnego spotkania.


Marcel Reguła chwalony przez trenera. Pytania o Borussię Dortmund
Jednym z głównych tematów konferencji prasowej był Marcel Reguła. Młody piłkarz Zagłębia rozegrał dobre spotkanie, uczestniczył w kilku groźnych akcjach ofensywnych i wywalczył rzut karny, po którym padła zwycięska bramka.
Leszek Ojrzyński bardzo wysoko ocenił jego występ. Zwrócił uwagę na zaangażowanie zawodnika, pressing, aktywność i energię, z jaką poruszał się po boisku. Zdaniem szkoleniowca Reguła wyróżnia się także inteligencją piłkarską i odwagą w podejmowaniu decyzji.
W trakcie konferencji pojawił się również temat medialnych doniesień o zainteresowaniu piłkarzem ze strony Borussii Dortmund.
Dziennikarz zapytał, czy młody zawodnik mógłby odnaleźć się na pozycji wahadłowego, na której – według przywołanych doniesień – miałby być rozpatrywany przez niemiecki klub.
Ojrzyński nie potwierdził żadnych rozmów z Borussią. Podkreślił natomiast, że Reguła jest zawodnikiem wszechstronnym i przy odpowiednim przygotowaniu może występować na różnych pozycjach.
To kolejny ciekawy wątek związany z młodym piłkarzem Zagłębia, którego występ przeciwko Jagiellonii z pewnością zasługiwał na uwagę.
Mikołaj Łuczak: Po przerwie mieliśmy większą kontrolę
Na konferencji prasowej pojawił się również Mikołaj Łuczak, asystent Adriana Siemieńca, który prowadził Jagiellonię z ławki trenerskiej podczas nieobecności pierwszego szkoleniowca.
Rozpoczął swoją wypowiedź od gratulacji dla Zagłębia Lubin. W jego ocenie spotkanie było wyrównane, ale to gospodarze potrafili wykorzystać swoją okazję i przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść.
Łuczak podkreślił, że szczególnie po przerwie Jagiellonia miała większą kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Nie przełożyło się to jednak na wynik.
Szkoleniowiec przyznał, że drużyna liczyła na podtrzymanie dobrego nastroju po zwycięstwie nad Araratem-Armenia w europejskich rozgrywkach. Mecz w Lubinie miał być kolejnym krokiem w poprawie wyników, ale tego planu nie udało się zrealizować.
Podczas konferencji poruszono również temat napiętego terminarza i ograniczonego czasu na regenerację. Łuczak nie chciał jednak traktować tego jako usprawiedliwienia porażki.
Mówił o potrzebie powrotu do podstaw, ciężkiej pracy i poprawie elementów, które w ostatnim czasie nie funkcjonowały tak, jak oczekuje sztab szkoleniowy.
„Nie spuszczamy głów i pracujemy dalej” – zaznaczył po spotkaniu.
Dwie różne oceny tego samego meczu
Wypowiedzi obu szkoleniowców pokazały, jak odmiennie można spojrzeć na niedzielną rywalizację.
Leszek Ojrzyński był zadowolony przede wszystkim z realizacji planu, postawy defensywy i wykorzystania decydującej okazji. Mikołaj Łuczak zwracał uwagę na większą kontrolę Jagiellonii po przerwie, ale nie unikał tematu niewykorzystanych sytuacji.
Zagłębie miało swoje dobre momenty, szczególnie w pierwszej połowie. Mogło objąć prowadzenie znacznie wcześniej, jednak zabrakło skuteczności. Jagiellonia z kolei przez długie fragmenty drugiej części spotkania prowadziła grę, lecz nie potrafiła znaleźć sposobu na zdobycie bramki.
I właśnie w tym tkwiła różnica. Miedziowi wykorzystali jedną z najważniejszych okazji, obronili prowadzenie i zakończyli spotkanie zwycięstwem.
Kibice, doping i emocje zatrzymane w kadrze
Mecz Zagłębia z Jagiellonią był również okazją do przygotowania obszernej fotorelacji.
Od otwarcia strefy kibica, przez wejście piłkarzy na murawę, aż po ostatni gwizdek – przez cały dzień nie brakowało momentów wartych uwiecznienia.
Na trybunach Zagłębia można było zobaczyć klubowe barwy, oprawę przygotowaną przez kibiców i doping, który towarzyszył zawodnikom podczas spotkania. Swoją drużynę wspierali również sympatycy Jagiellonii Białystok.
Szczególnie dużo emocji przyniosła bramka Sebastiana Kerka. Radość kibiców po zdobyciu prowadzenia była jednym z najbardziej charakterystycznych momentów całego popołudnia.
W naszym obiektywie znalazły się także pojedynki zawodników, sytuacje podbramkowe, reakcje piłkarzy i chwile, które często umykają podczas oglądania telewizyjnej transmisji.
Bo piłka nożna to nie tylko wynik. To również ludzie, emocje i atmosfera, którą najlepiej oddają zdjęcia wykonane bezpośrednio na stadionie.
Zagłębie wraca na zwycięską ścieżkę
Wygrana z Jagiellonią była dla Zagłębia Lubin ważnym momentem. Po dwóch ligowych porażkach Miedziowi ponownie mogli cieszyć się ze zdobycia kompletu punktów. Zachowali również czyste konto, co szczególnie podkreślał po meczu Leszek Ojrzyński.
Nie był to występ pozbawiony trudnych momentów. Po przerwie gospodarze musieli odpierać ataki przeciwnika i długo czekać na swoją szansę. Kiedy jednak nadarzyła się okazja, Sebastian Kerk nie zawiódł.
Przed Zagłębiem kolejne ligowe wyzwanie. Już w piątek, 23 października, Miedziowi zmierzą się na wyjeździe z Motorem Lublin.
Do tego czasu pozostaje kilka dni na regenerację, analizę niedzielnego spotkania i przygotowanie do kolejnej rywalizacji.
Niedziela w Lubinie brought nie tylko sportowe emocje i zwycięstwo gospodarzy. Dzięki inicjatywie Różowy Październik przypomniała również o czymś, co pozostaje ważniejsze od każdej bramki i ligowych punktów – o zdrowiu i potrzebie regularnych badań.
Źródła informacji:
- Materiał własny i fotorelacja J.A.MSTUDIO24
- Konferencja prasowa Leszka Ojrzyńskiego i Mikołaja Łuczaka
- Oficjalny serwis KGHM Zagłębia Lubin – www.zaglebie.com
- Komunikat klubu dotyczący akcji „Różowy Październik”
Tekst i materiał: Jakub Kobyliński
Fot. Jakub Kobyliński
© 2026 J.A.MSTUDIO24. Cytowanie materiału wyłącznie z podaniem źródła.
























