Po latach obietnic, przygotowań i przesuwanych terminów Złotoryja doczekała się momentu, na który czekały kolejne pokolenia mieszkańców. W czwartek, 22 października 2026 roku, odbyło się symboliczne wbicie łopaty pod budowę pierwszego etapu obwodnicy miasta. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych oraz osoby, które przez lata zabiegały o powstanie tej drogi. Padły podziękowania, wspomnienia, ale też deklaracje dotyczące przyszłości całej inwestycji.
Pierwsza łopata wbita. Teraz czas na konkrety
Czwartkowe spotkanie odbyło się w miejscu realizacji pierwszego etapu obwodnicy Złotoryi. Choć uroczystość miała symboliczny charakter, prace ziemne trwają już od początku września.
W wydarzeniu uczestniczyli marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz, członek zarządu województwa Jarosław Rabczenko, radni sejmiku Tymoteusz Myrda i Krzysztof Mróz, burmistrz Złotoryi Paweł Kulig, wójt gminy Złotoryja Jan Tymczyszyn oraz starosta złotoryjski Rafał Miara.
Obecni byli również dr Jadwiga Szeląg, była radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Lech Olszanicki, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Złotoryjskiego, a także Mateusz Masłowski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu.
Konferencję rozpoczął marszałek Paweł Gancarz, który przypomniał, że inwestycje drogowe i kolejowe są jednym z ważnych elementów rozwoju Dolnego Śląska.
– Dolny Śląsk infrastrukturalnym sercem Polski – mówił marszałek, zwracając uwagę na znaczenie budowy obwodnic miast powiatowych.
Podkreślił również, że rozpoczęcie prac jest wynikiem działań podejmowanych przez wiele lat przez kolejne władze wojewódzkie i lokalne.
– Wiele pokoleń złotoryjan, radnych sejmiku, członków zarządu, burmistrzów zabiegało o to, żeby to zadanie mogło być dzisiaj na takim etapie, na jakim jest – zaznaczył Paweł Gancarz.
„Robimy wszystko, aby ta droga była domknięta”
Jedną z najważniejszych deklaracji podczas konferencji złożył Jarosław Rabczenko, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego.
Jak podkreślił, rozpoczęty właśnie etap jest najtrudniejszym fragmentem całej inwestycji. Wynika to między innymi z konieczności wykonania obiektów inżynieryjnych, w tym mostu nad Kaczawą.
Rabczenko przypomniał także, że mieszkańcy Złotoryi i całego subregionu czekali na tę inwestycję przez wiele lat.
– Jestem przekonany, że to nie koniec, bo przypomnę, że mamy jeszcze dwa kolejne etapy. Robimy wszystko, aby ta droga była domknięta – zapowiedział.
Zwrócił uwagę, że pełna obwodnica ma wyprowadzić samochody ciężarowe z centrum miasta, poprawić dojazd do strefy ekonomicznej i usprawnić podróż w kierunku Karkonoszy.
To ważna deklaracja, ponieważ obecnie realizowany odcinek jest dopiero częścią planowanego obejścia drogowego Złotoryi.
„Dziś stoimy jeszcze w błocie”
Podczas konferencji nie zabrakło również krótkich, ale wymownych wypowiedzi.
Radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Tymoteusz Myrda odniósł się do warunków, w jakich odbywała się uroczystość.
– Dziś stoimy jeszcze w błocie – powiedział, wyrażając nadzieję, że kolejne spotkanie odbędzie się już na gotowej, asfaltowej drodze.
Podziękował mieszkańcom za cierpliwość oraz zarządowi województwa za doprowadzenie inwestycji do etapu budowy.
Z kolei radny Krzysztof Mróz mówił o znaczeniu infrastruktury dla rozwoju gospodarczego i przyszłości mniejszych miast.
Jego zdaniem dobra komunikacja, dostępność terenów inwestycyjnych i nowe miejsca pracy mogą pomóc Złotoryi nie tylko w przyciąganiu przedsiębiorców, ale również w zatrzymaniu mieszkańców.
Burmistrz Złotoryi: to dopiero początek
Burmistrz Paweł Kulig podkreślił, że po ponad dwóch dekadach rozmów o obwodnicy nadszedł moment rozpoczęcia jej realizacji.
Podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowania, ale jednocześnie zaznaczył, że dla miasta niezwykle istotna jest budowa całej trasy, łączącej kierunek Legnicy z drogą prowadzącą do Jeleniej Góry.
– Bardzo się cieszę, że w końcu po ponad dwóch dekadach mowy o budowie obwodnicy dzisiaj symbolicznie wbijamy łopaty – mówił burmistrz.
Paweł Kulig zwrócił również uwagę na możliwości rozwoju gospodarczego Złotoryi. Jak poinformował, miasto posiada uchwalony plan ogólny oraz przygotowane tereny przeznaczone pod przyszłe inwestycje.
Nowa droga ma ułatwić dostęp do tych obszarów, co może mieć znaczenie dla przedsiębiorców zainteresowanych prowadzeniem działalności w Złotoryi.


Współpraca miasta, gminy i powiatu
Na znaczenie współpracy samorządów zwrócił uwagę wójt gminy Złotoryja Jan Tymczyszyn.
Podczas swojego wystąpienia poinformował, że około 80 procent planowanej obwodnicy przebiega przez teren gminy wiejskiej Złotoryja.
Podziękował przedstawicielom samorządu województwa, miasta oraz mieszkańcom gminy za współpracę przy przygotowaniu inwestycji.
Głos zabrał również starosta złotoryjski Rafał Miara, który podkreślił, że obwodnica będzie miała znaczenie dla rozwoju gospodarczego całego powiatu, a także dla kierowców podróżujących w kierunku Karkonoszy.
Starosta wyraził nadzieję, że realizacja dwóch kolejnych etapów przebiegnie znacznie szybciej niż przygotowania do obecnie budowanego odcinka.
Dr. Jadwiga Szeląg. Kilkanaście lat starań o obwodnicę
Jedną z osób, dla których czwartkowa uroczystość miała szczególne znaczenie, była dr Jadwiga Szeląg.
Była radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego przez cztery kadencje wielokrotnie zabiegała o realizację inwestycji. Jak przypomniano podczas konferencji, jej starania trwały kilkanaście lat.
Do jej zaangażowania odniósł się Jarosław Rabczenko, wspominając, że Jadwiga Szeląg przez 16 lat upominała się w sejmiku o budowę tej drogi.
Sama zainteresowana przypomniała, jak długa i trudna była droga do rozpoczęcia prac.
– Wielokrotnie już obwodnica miała być budowana i ciągle coś przeszkadzało – mówiła.
Nie kryła wdzięczności wobec obecnych władz województwa, radnych sejmiku oraz dyrektora DSDiK Mateusza Masłowskiego.
Jej wypowiedź miała również osobisty charakter. Obwodnica przez lata była jednym z przedsięwzięć, o których realizację konsekwentnie zabiegała.
Dzisiejsza uroczystość jest więc także ważnym momentem w historii jej wieloletnich działań samorządowych.
Warto przy tym pamiętać, że przygotowanie tej inwestycji trwało przez wiele kadencji i angażowało przedstawicieli różnych środowisk oraz instytucji.

Blisko 3,9 kilometra drogi za niemal 44 miliony złotych
Pierwszy etap obwodnicy Złotoryi będzie liczył dokładnie 3 kilometry i 885 metrów.
Nowa droga połączy drogę wojewódzką nr 363 w kierunku Jawora, w rejonie Kozowa, z okolicami ulicy Przemysłowej i złotoryjskiej strefy ekonomicznej.
Jednym z najważniejszych elementów przedsięwzięcia będzie budowa około 180-metrowego mostu nad Kaczawą oraz drogą gminną łączącą Kopacz z Rokitnicą.
W ramach inwestycji powstaną także dwa ronda, dodatkowe skrzyżowanie, drogi serwisowe, przepust pieszo-rowerowy oraz przejścia dla zwierząt.
Wartość podpisanej umowy na realizację pierwszego etapu wynosi 43,89 mln zł.
Wykonawcą jest konsorcjum firm Himmel i Papesch Opole oraz Przedsiębiorstwo Transportowo-Budowlane.
Umowę podpisano 26 maja 2026 roku. W przetargu uczestniczyło 11 oferentów, a wybrana propozycja była najtańsza spośród złożonych ofert.
Rok 2029. Kiedy pojedziemy nową drogą?
Konkretny termin zakończenia budowy pierwszego odcinka przedstawił podczas konferencji Mateusz Masłowski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei.
Przypomniał, że wykonawca ma 36 miesięcy od momentu podpisania umowy na realizację zadania.
– Rok 2029. Widzimy się na otwarciu – zapowiedział dyrektor.
Masłowski zwrócił również uwagę na dwa najważniejsze zadania, jakie mają spełniać budowane obwodnice: wyprowadzenie ciężkiego tranzytu z centrów miast oraz otwarcie nowych terenów dla przedsiębiorców.
W przypadku Złotoryi oba te cele są szczególnie istotne.
Nowa trasa ma poprawić warunki komunikacyjne i ułatwić dojazd do zakładów przemysłowych. Może też przyczynić się do rozwoju nowych terenów inwestycyjnych, w tym około 20 hektarów gruntów pomiędzy ulicą Polną a Kostrzą Górą.
Trzy etapy. Ile jeszcze zostało do zrobienia?
Docelowo obwodnica Złotoryi ma liczyć około 8 kilometrów długości.
Inwestycję podzielono na trzy etapy:
- Pierwszy, obecnie realizowany, obejmuje blisko 3,9 kilometra drogi pomiędzy DW 363 a ulicą Przemysłową.
- Drugi, o planowanej długości około 3 kilometrów, ma przedłużyć obwodnicę w kierunku Jerzmanic-Zdroju i drogi wojewódzkiej nr 328.
- Trzeci, o długości około 1,1 kilometra, ma zapewnić połączenie od strony Kozowa z drogą wojewódzką nr 364 prowadzącą do Legnicy.
W przypadku pozostałych dwóch odcinków trwają przygotowania projektowe. Nie ogłoszono jeszcze wiążących terminów rozpoczęcia ich budowy.
Nie są również znane aktualne wartości przyszłych umów na wykonanie tych etapów.
Ile może kosztować cała obwodnica?
W sierpniu 2024 roku burmistrz Paweł Kulig, odpowiadając na pytanie mieszkańca, przedstawił ówczesne szacunkowe koszty brutto prac budowlanych i projektowych.
Pierwszy etap szacowano wtedy na 117,7 mln zł, drugi na 136,7 mln zł, a trzeci na 45,4 mln zł. Łącznie dawało to blisko 300 mln zł.
Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że są to wyliczenia sprzed ponad dwóch lat, a nie aktualny budżet całej inwestycji.
Dziś znana jest już wartość podpisanej umowy na pierwszy etap, wynosząca 43,89 mln zł. Pozostałe odcinki będą wymagały kolejnych decyzji i zabezpieczenia finansowania.
Ostateczny koszt wybudowania całej obwodnicy będzie więc można określić dopiero po zakończeniu przygotowań i rozstrzygnięciu następnych przetargów.
Dlaczego na tę drogę czekaliśmy tak długo?
Historia złotoryjskiej obwodnicy nie zaczęła się w 2026 roku.
Już w 2017 roku wyłoniono wykonawcę wcześniejszego przedsięwzięcia. Firma Eurovia miała zaprojektować i zbudować pierwszy odcinek drogi, jednak realizację zatrzymały problemy projektowe i administracyjne, między innymi związane z nieczynną linią kolejową prowadzącą w kierunku dawnych zakładów Lena.
Ostatecznie wcześniejsza umowa została rozwiązana, a inwestycja nie weszła w fazę robót budowlanych.
Kolejne lata przyniosły następne prace projektowe, uzgodnienia oraz postępowania administracyjne.
Pierwszą decyzję zezwalającą na realizację inwestycji drogowej wydano we wrześniu 2020 roku. Po postępowaniu odwoławczym została ona utrzymana w mocy dopiero we wrześniu 2024 roku.
W 2026 roku udało się przeprowadzić przetarg, wybrać wykonawcę, podpisać umowę i rozpocząć prace w terenie.
To właśnie dlatego dzisiejsze symboliczne wbicie łopaty ma dla Złotoryi tak duże znaczenie.
Pierwszy etap ruszył. Teraz mieszkańcy czekają na resztę
Czwartkowa uroczystość była ważnym momentem, ale nie oznacza jeszcze końca wieloletnich starań.
Przed Złotoryją niemal trzy lata budowy pierwszego odcinka oraz przygotowania do realizacji pozostałych dwóch etapów.
Podczas konferencji padło wiele słów o rozwoju gospodarczym, bezpieczeństwie, nowych miejscach pracy i wyprowadzeniu ciężarówek z centrum miasta.
Teraz najważniejsze będzie przełożenie tych zapowiedzi na dalsze działania.
Dla mieszkańców liczyć się będzie przede wszystkim gotowa droga, która rzeczywiście poprawi codzienne warunki życia, usprawni komunikację i pozwoli odciążyć centrum Złotoryi.
Dziś uczestnicy uroczystości stali jeszcze w błocie. Zgodnie z harmonogramem w 2029 roku mają spotkać się już na gotowym pierwszym odcinku obwodnicy.
Pozostaje mieć nadzieję, że na kolejne dwa etapy nie trzeba będzie czekać następnych kilkunastu lat.
Bo Złotoryja potrzebuje nie tylko pierwszych kilometrów nowej drogi, ale przede wszystkim całej obwodnicy.
J.A.MSTUDIO24 – Obraz • Informacja • Emocje
📍 Złotoryja, 22 października 2026 r.
🎬 Materiał filmowy i relacja: Jakub Kobyliński
Jakub Kobyliński




