Wczoraj, 2 września, przy ul. Nad Zalewem w Złotoryi doszło do pożaru samochodu osobowego. Gdy strażacy dotarli na miejsce, ogniem objęta była już komora silnika. W akcji uczestniczyły dwa zastępy JRG Złotoryja, a na miejscu obecny był również patrol Policji. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi wczoraj o godz. 15:39.
Na miejsce skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Złotoryi. Obecny był również patrol Policji.

Rozwinięty pożar komory silnika
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar komory silnika samochodu osobowego.
Działania rozpoczęto od zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Następnie strażacy podali pianę gaśniczą na palący się pojazd. Ogień został ugaszony.
Na miejscu, oprócz dwóch zastępów JRG Złotoryja, obecny był także patrol Policji.

Najważniejszą informacją jest to, że w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń.
Na ten moment nie ma informacji wskazujących, co było przyczyną pojawienia się ognia. Sam fakt, że pożar rozwinął się w komorze silnika, nie pozwala przesądzać, czy doszło do awarii instalacji elektrycznej, usterki technicznej, wycieku któregoś z płynów czy innego zdarzenia.
Pożar samochodu może rozwinąć się bardzo szybko
Wczorajsze zdarzenie w Złotoryi przypomina, jak szybko niepozornie wyglądająca awaria samochodu może przerodzić się w poważne zagrożenie.
W pojeździe znajduje się wiele elementów, które pod wpływem wysokiej temperatury mogą się zapalić lub przyczynić do dalszego rozwoju pożaru. Są to m.in. tworzywa sztuczne, elementy instalacji elektrycznej, tapicerka czy różnego rodzaju płyny eksploatacyjne.
Dlatego dymu wydobywającego się spod maski nigdy nie należy lekceważyć.
Pierwszym objawem problemu nie zawsze musi być widoczny płomień. Kierowca może wcześniej poczuć charakterystyczny zapach spalenizny lub topionego tworzywa, zauważyć dym albo zaobserwować nieprawidłowości w działaniu instalacji elektrycznej samochodu.
Jeżeli podczas jazdy pojawiają się takie sygnały, najważniejsze jest możliwie szybkie i przede wszystkim bezpieczne zatrzymanie pojazdu.
Co zrobić, gdy z samochodu zaczyna wydobywać się dym?
Jeżeli podczas jazdy kierowca zauważy dym lub inne oznaki mogące świadczyć o pożarze, powinien – jeżeli pozwalają na to warunki – zjechać w bezpieczne miejsce i zatrzymać samochód.
Następnie należy wyłączyć silnik i dopilnować, aby wszyscy pasażerowie opuścili pojazd.
W sytuacji zagrożenia trzeba wezwać służby ratunkowe pod numerem 112, przekazując możliwie dokładną lokalizację oraz informację o tym, co się dzieje.
Najważniejsi są ludzie. Samochód i znajdujące się w nim przedmioty nie są warte ryzykowania zdrowia lub życia.
Jeżeli ogień jest już rozwinięty, należy zachować bezpieczną odległość od pojazdu i ostrzec inne osoby znajdujące się w pobliżu.
Samochodowa gaśnica – mała, ale może mieć znaczenie
Gaśnica stanowi obowiązkowe wyposażenie samochodu i w początkowej fazie pożaru może pomóc ograniczyć rozwój ognia.
Warto jednak pamiętać, że typowa samochodowa gaśnica ma niewielką pojemność, a czas jej działania jest krótki. Przy rozwiniętym pożarze jej możliwości mogą być niewystarczające.
Dlatego tak ważne jest, aby kierowca nie przeceniał własnych możliwości.
Jeżeli pożar jest niewielki i można bezpiecznie podjąć próbę gaszenia, gaśnica może okazać się bardzo pomocna. Jeżeli jednak ogień zdążył się już rozwinąć, należy przede wszystkim oddalić się od samochodu i czekać na przyjazd straży pożarnej.
Szczególnej ostrożności wymaga sytuacja, gdy dym lub ogień pojawia się pod maską samochodu.

Gwałtowne podniesienie maski może doprowadzić do zwiększenia dopływu powietrza do miejsca pożaru i szybkiego rozwoju płomieni. Nie należy więc bez zastanowienia otwierać całej komory silnika.
Nie podchodźmy do płonącego samochodu
Pożar pojazdu zwykle wzbudza zainteresowanie osób znajdujących się w pobliżu. Pojawiają się wozy strażackie, Policja, dym i płomienie, dlatego część osób próbuje podejść bliżej, żeby zobaczyć zdarzenie lub nagrać je telefonem.
Takie zachowanie może być niebezpieczne.
Podczas pożaru samochodu powstaje wysoka temperatura oraz dym zawierający produkty spalania różnych materiałów. Poszczególne części pojazdu mogą zostać uszkodzone przez ogień i wysoką temperaturę.
Nie powinno się również utrudniać pracy służbom.
Strażacy potrzebują miejsca do swobodnego prowadzenia działań i korzystania ze sprzętu znajdującego się w samochodach ratowniczo-gaśniczych. Jeżeli na miejscu znajduje się Policja i służby wyznaczają bezpieczną przestrzeń wokół zdarzenia, należy stosować się do ich poleceń.
Kilka dodatkowych metrów odległości może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa.
Dlaczego samochód może się zapalić?
Nie ma jednej przyczyny pożarów samochodów. Ogień może pojawić się w następstwie różnych awarii technicznych, uszkodzeń instalacji elektrycznej, przegrzania elementów czy rozszczelnienia jednego z układów. Do pożaru może dojść również w następstwie kolizji lub wypadku.
Nie oznacza to oczywiście, że każda awaria samochodu grozi pożarem.
Współczesne pojazdy posiadają jednak coraz bardziej rozbudowane instalacje elektryczne i elektroniczne, a w komorze silnika podczas normalnej pracy występują wysokie temperatury.
Dlatego niepokojących sygnałów nie powinno się ignorować.
Jeżeli w samochodzie regularnie pojawia się zapach spalenizny, problemy z instalacją elektryczną, nietypowe komunikaty lub dym, warto możliwie szybko ustalić przyczynę.
Regularny serwis nie daje gwarancji, że awaria nigdy się nie wydarzy, ale pozwala wcześniej wykryć wiele problemów mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo pojazdu.
Warto wiedzieć, gdzie mamy gaśnicę
Wielu kierowców wozi gaśnicę przez lata, praktycznie o niej nie pamiętając. Dopiero kiedy pojawia się zagrożenie, zaczyna się szukanie jej w bagażniku.
Warto więc wcześniej sprawdzić, gdzie dokładnie znajduje się gaśnica i czy można się do niej szybko dostać.
Dobrym rozwiązaniem jest również zapoznanie się z instrukcją jej obsługi. W sytuacji stresowej nie będzie czasu na dokładne czytanie napisów znajdujących się na obudowie.
Te kilkadziesiąt sekund poświęconych wcześniej może kiedyś okazać się bardzo ważne.
Jednocześnie trzeba pamiętać o podstawowej zasadzie – żadna próba ratowania samochodu nie powinna odbywać się kosztem bezpieczeństwa człowieka.
Najważniejsze, że nikt nie został ranny
Wczorajszy pożar przy ul. Nad Zalewem w Złotoryi zakończył się bez osób poszkodowanych.
Strażacy z JRG Złotoryja zabezpieczyli miejsce zdarzenia i ugasili rozwinięty pożar komory silnika przy użyciu piany gaśniczej. Na miejscu obecny był również patrol Policji.
Choć dla właściciela pożar samochodu oznacza poważny problem i prawdopodobnie duże straty materialne, w takich sytuacjach najważniejsza pozostaje informacja, że nikomu nic się nie stało.
Wczorajsze zdarzenie jest również dobrym przypomnieniem dla wszystkich kierowców: dymu, zapachu spalenizny czy innych nietypowych sygnałów dochodzących z samochodu nie warto ignorować.
W razie pojawienia się realnego zagrożenia najpierw dbamy o bezpieczeństwo ludzi, opuszczamy pojazd i wzywamy służby.
Siły i środki na miejscu:
🚒🚒 JRG Złotoryja
🚓 patrol Policji
Źródło informacji asp. Piotr Kubica, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi
Zdjęcia : Jakub Kobyliński
Jakub Kobyliński



